Balet Ramayana

W poprzednim poście mogliście przeczytać o Wayang Kulit – Teatrze Cienia z Dżogdży. Jawajski balet Ramayana do drugi teatralny przystanek podczas mojej indonezyjskiej przygody.

Ramayana, podobnie jak opowieści z Teatru Cienia, swoje źródło czerpie z hinduskiego sanskrytu o Księciu Ramie i jego pięknej żonie Shincie. W myśl legendy, Rama zostaje wygnany ze swojego królestwa, a Shintę uprowadza i więzi w swoim pałacu demon, olbrzym – Rahwana. Rama wyrusza na poszukiwania żony, tocząc po drodze mrożące krew w żyłach walki. W poszukiwaniach Shinty pomaga mu biała małpa, czyli król Hanuman, który ostatecznie podpala pałac olbrzyma, a całą i zdrową księżniczkę oddaje w ręce męża. Historia ma zatem szczęśliwe zakończenie, dobro i miłość zwyciężą nad złem i przemocą.

ok4

ok2

ok5

ok3

ok10

Całość opowiedziana zostaje za pomocą przejmującego śpiewu i pełnego powabu, bogatego w specyficzne ruchy nóg, i sugestywne gesty, tańca. Przedstawienie podzielone jest na taneczne sekwencje, w których udział biorą od jednej do nawet kilkudziesięciu osób jednocześnie. Całe przedsięwzięcie zaś, liczy sobie wkład dwustu osób! Wszystko przy akompaniamencie niczego innego, jak gamelanu, czyli tradycyjnego, indonezyjskiego zestawu instrumentów, złożonego z membrafonów, aerofonów, idiofonów i instrumentów strunowych.

ok6

Sama scena usytuowana jest natomiast w przepięknej, majestatycznej scenerii – u podnóża największej hinduskiej świątyni w Azji Południowo – Wschodniej – Prambanam. Powoduje to nieprawdopodobne doznanie i buduje absolutnie niepowtarzalną atmosferę… baśni, spotęgowaną dodatkowo zmrokiem i grą świateł.

tło2

ok8

Wierzcie mi, że połączenie harmonii, synchronizacji ruchów, kolorów, bogactwa i skrupulatności wykonania strojów, dźwięku pieśni i dzwonków oraz scenerii robią piorunujące, niezapomniane wrażenie. 

Punkt konieczny do odwiedzenia na mapie Indonezji!

 

fot. Materiał własny

Wayang Kulit

Spędziłam w Indonezji miesiąc, pośród słońca, rajskich plaż, wulkanów i świątyń. Na trasie poznawania tego wspaniałego kraju położonego na 17 tys. wysp, w mieście Yogyakarta (Dżogdżakarta) mieszczącego się na największej w archipelagu wyspie – Jawie, natknęłam się na fantastyczne teatralne wydarzenie. Tak, teatralne! To o czym mówię, to Wayang Kulit, czyli indonezyjski Teatr Cieni, którego historia sięga X wieku.

Nazwa teatru pochodzi od sztywnej, bawolej skóry (kulit), z której wykonane są występujące w przedstawieniu lalki. Ze skóry wycina się ich kształt, a następnie, za pomocą ostrych narzędzi, misterne wzory, nadające im odpowiedniego charakteru. Lalki są płaskie i mają ruchome jedynie ręce, poruszane za pomocą sznureczków.

ok1

ok5

ok3

Dalej, gotowe już lalki zostają pomalowane, oczywiście ręcznie!

ok4

Scena to rozpięty na drewnianej ramie, biały ekran materiału oraz źródło światła, dzięki któremu możliwe jest operowanie cieniem.

Najważniejsze jest jednak to, co za sceną, bo to właśnie tam rozgrywa się całe teatralne przedsięwzięcie. Sznurkami wprowadzającymi lalki w ruch porusza siedzący poniżej sceny Narrator (Tok Dalang). To on udziela wszystkim występującym w przedstawieniu postaciom (czasami nawet kilkudziesięciu) głosu, nierzadko też śpiewa. Przy każdej postaci musi zmieniać charakter głosu i jego intonację. Dzięki jego dłoniom postaci tańczą, wirują, a nawet zajadle walczą.

Atmosferę dopełnia przepiękna,  wprowadzająca w pewien rodzaj transu, muzyka grana na gamelanie. Ta tajemniczo brzmiąca nazwa, to nie jeden instrument, a tradycyjny, indonezyjski zestaw instrumentów, złożony z membrafonów, aerofonów, idiofonów i instrumentów strunowych. Blisko muzyków zasiadają kobiety przejmująco śpiewające stare pieśni.

Nastrój, który wspólnie tworzą jest absolutnie niepowtarzalny, osobliwy, niemal fantastyczny. Mimo że przedstawienie odbyło się w języku indonezyjskim, siedziałam na widowni niemalże zahipnotyzowana atmosferą, dźwiękiem dzwonków i pieśni.

ok6

ok7

Co do treści samego przedstawienia, to opowiadane historie wywodzą się z mitologii hinduskiej i sięgają starych ksiąg Ramayany, Mahabharaty, Pustaka Raja Purwy oraz Purwakandy. Najpopularniejsza z nich, to ta pochodząca z księgi Ramayany i mówiąca o dozgonnej, romantycznej miłości Księcia Ramy i przepięknej Shinty.

ok8

ok9

ok10

ok11

Warto też wiedzieć, że indonezyjski Teatr Cienia w 2003 roku został wpisany na Listę Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO.

Wayang kulit można oglądać w Yogyakarcie, w Muzeum Sonobudoyo co wieczór, oprócz poniedziałku. Jeśli kiedyś będziecie w Indonezji, nie przegapcie 🙂

 

fot. Materiał własny